┼Ťw. Jan Bosko

┼Ťw. Jan BoskoJan Bosko urodzi┼é si─Ö 16 sierpnia 1815 roku w ubogiej wiejskiej rodzinie w Becchi niedaleko Turynu w Piemoncie. Jego rodzicami byli Franciszek Bosko (1774-1817) i Ma┼égorzata Occhiena (1788-1856), kobieta energiczna, pracowita i religijna, p├│┼║niejsza gospodyni w Oratorium syna.

Czas, w kt├│rym przyszed┼é na ┼Ťwiat opiekun i wychowawca m┼éodzie┼╝y nie nale┼╝a┼é do spokojnych. ┼╗y┼é w chwili historycznie trudnej pod wieloma wzgl─Ödami. Wiek XIX to czas rewolucji przemys┼éowej i zwi─ůzanej z ni─ů urbanizacji i industrializacji, charakteryzuj─ůcy si─Ö ogromnym post─Öpem w dziedzinie techniki. Dla W┼éoch dodatkowo by┼é to okres obfituj─ůcy w wydarzenia zwi─ůzane z jednoczeniem si─Ö pa┼ästwa. Zanim jednak ono nast─ůpi┼éo, ojczyzna Jana Bosko by┼éa wielkim „polem bitewnym Europy”, kt├│re ucierpia┼éo z powodu wojen napoleo┼äskich oraz najazd├│w i odwrot├│w wojsk austriackich i rosyjskich. Powo┼éywano do ┼╝ycia, a nast─Öpnie rozbijano w py┼é republiki, nowe kr├│lestwa, dynastie. ┼╗ycie duchowe, gospodarcze i spo┼éeczne ponios┼éo ci─Ö┼╝kie straty. W rezultacie zjednoczenie zosta┼éo osi─ůgni─Öte kosztem monarchii papieskiej, wbrew silnym sprzeciwom Ko┼Ťcio┼éa, co zaowocowa┼éo w najlepszym wypadku oboj─Ötno┼Ťci─ů religijn─ů, a w wi─Ökszo┼Ťci niech─Öci─ů do religii w og├│le.

Ale nastroje panuj─ůce w miastach nie od razu dosi─Ög┼éy m┼éodego Janka. Pocz─ůtkowo jego duch i charakter kszta┼étowany by┼é przez wiejskie ┼Ťrodowisko rodzinne o g┼é─Öboko chrze┼Ťcija┼äskich tradycjach.

Bardzo wcze┼╝nie do┼Ťwiadczy┼é pierwszej w swoim ┼╝yciu powa┼╝nej straty – gdy mia┼é dwa lata zmar┼é jego ojciec zostawiaj─ůc ┼╝on─Ö, syna z pierwszego ma┼é┼╝e┼ästwa – Antoniego oraz Janka i jego starszego, rodzonego brata – J├│zefa. Niew─ůtpliwie do┼Ťwiadczenie to pozwoli┼éo mu p├│┼║niej lepiej zrozumie─ç sytuacj─Ö bezdomnej m┼éodzie┼╝y Turynu, kt├│ra pod┼Ťwiadomie szuka┼éa postaci-idea┼éu, ojca.

W roku 1824, kiedy Janek mia┼é zaledwie 9 lat, B├│g w tajemniczym widzeniu sennym objawia mu jego przysz┼é─ů misj─Ö. Oto jak sam wspomina to wydarzenie: „(…) By┼éem niedaleko domu, na du┼╝ym podw├│rzu, na kt├│rym bawi┼éo si─Ö wielu ch┼éopc├│w. Jedni si─Ö ┼Ťmiali, inni grali w co┼Ť, wielu przeklina┼éo. S┼éysz─ůc to, rzuci┼éem si─Ö mi─Ödzy nich i przy pomocy s┼é├│w i pi─Ö┼Ťci usi┼éowa┼éem ich uciszy─ç. W tym momencie pojawi┼é si─Ö przede mn─ů majestatyczny, pi─Öknie ubrany m─Ö┼╝czyzna, ca┼éy spowity bia┼éym p┼éaszczem. Jego twarz ja┼Ťnia┼éa takim blaskiem, ┼╝e nie mog┼éem na ni─ů patrze─ç. Nazwa┼é mnie po imieniu i kaza┼é stan─ů─ç na czele tych ch┼éopc├│w. Doda┼é: „B─Ödziesz musia┼é pozyska─ç ich przyja┼║┼ä dobroci─ů i mi┼éo┼Ťci─ů, a nie pi─Ö┼Ťciami. (…)”.

Od tego momentu, mimo bardzo jeszcze m┼éodego wieku, Janek Bosko robi┼é wszystko, aby wype┼éni─ç powierzone mu zadanie. Od przygodnych kuglarzy i cyrkowc├│w nauczy┼é si─Ö wielu sztuczek, kt├│rymi potem ch─Ötnie popisywa┼é si─Ö przed mieszka┼äcami swojej wioski, a pokazy przeplata┼é modlitw─ů, pobo┼╝nym ┼Ťpiewem i powt├│rzeniem kazania, kt├│re w niedziel─Ö us┼éysza┼é w ko┼Ťciele. Postanowi┼é te┼╝ zosta─ç ksi─Ödzem, ale niestety matka ch┼éopca by┼éa zbyt uboga, by ┼éo┼╝y─ç na jego nauk─Ö. Dlatego opu┼Ťci┼é dom rodzinny i ima┼é si─Ö r├│┼╝nych zawod├│w (m.in. krawiectwa, szewstwa, stolarstwa), aby zarobi─ç na swoje utrzymanie i op┼éacenie nauczycieli. Nie wiedzia┼é jeszcze w├│wczas, jak bardzo przydadz─ů mu si─Ö w przysz┼éej pracy wychowawczej zdobyte umiej─Ötno┼Ťci.

Dzi─Öki w┼éasnej zaradno┼Ťci i pomocy matki uda┼éo mu si─Ö uko┼äczy─ç gimnazjum w Chieri, gdzie wraz z kolegami za┼éo┼╝y┼é w 1832 roku swe pierwsze stowarzyszenie, kt├│remu nada┼é nazw─Ö Towarzystwo Weso┼éo┼Ťci, poniewa┼╝ jego program opiera┼é si─Ö na dw├│ch zasadach: dobrze wype┼énia─ç obowi─ůzki chrze┼Ťcija┼äskie i uczniowskie oraz by─ç weso┼éym.

W 1835 roku nareszcie uda┼éo mu si─Ö zrealizowa─ç swoje marzenie i wst─ůpi─ç do seminarium duchownego w Chieri, aby sze┼Ť─ç lat p├│┼║niej otrzyma─ç z r─ůk Arcybiskupa Turynu ┼Ťwi─Öcenia kap┼éa┼äskie. Zdecydowa┼é w├│wczas, by nadal pog┼é─Öbia─ç swoj─ů wiedz─Ö teologiczn─ů i wst─ůpi┼é do Konwiktu ko┼Ťcielnego ┼Ťw. Franciszka z Asy┼╝u w Turynie na kolejne trzy lata nauki, w trakcie kt├│rych mia┼é okazj─Ö pozna─ç sytuacj─Ö m┼éodzie┼╝y ┼╝yj─ůcej w mie┼Ťcie. By┼é przera┼╝ony tym, co zobaczy┼é. M┼éodzi w┼é├│czyli si─Ö po ulicach bez pracy i wykszta┼écenia, pe┼éni agresji i nieszcz─Ö┼Ťliwi. Niekt├│rzy pracowali za cen─Ö morderczego, nadludzkiego wysi┼éku, a mimo to nie mieli pieni─Ödzy nawet na mieszkanie i jedzenie. Wielu z nich, nie maj─ůc za co ┼╝y─ç, schodzi┼éo na drog─Ö przest─Öpstwa. Ksi─ůdz Bosko mia┼é okazj─Ö ich pozna─ç w trakcie odwiedzin miejscowego wi─Özienia. Spotkania te da┼éy mu wiele do my┼Ťlenia. Wiedzia┼é, ┼╝e ch┼éopcy ci zostali aresztowani, gdy┼╝ byli wcze┼Ťniej pozbawieni opieki. Powoli dojrzewa┼éo w nim poczucie, ┼╝e to w┼éa┼Ťnie on musi pom├│c tym biednym, pozbawionym warunk├│w do prawid┼éowego rozwoju ch┼éopcom i uchroni─ç ich przed losem wi─Ö┼║ni├│w. Chcia┼╝ zgromadzi─ç ich w jakim┼Ť miejscu, by m├│c ich uczy─ç i zaj─ů─ç po┼╝ytecznie wolny czas. Ale potrzeba dzia┼éania okaza┼éa si─Ö pilniejsza ni┼╝ mo┼╝liwo┼Ť─ç znalezienia odpowiedniego lokalu.

Za symboliczny pocz─ůtek dzia┼éania Oratorium uwa┼╝any jest powszechnie moment, w kt├│rym ┼Ťwi─Öty staje w obronie bitego ch┼éopca – Bart┼éomieja Garelli, oraz zaprasza go do swojego domu proponuj─ůc, ┼╝e b─Ödzie go uczy┼é i zach─Öcaj─ůc, by przyprowadzi┼é te┼╝ swoich przyjaci├│┼é. Ksi─ůdz Bosko rozpocz─ů┼é prac─Ö z dwoma ch┼éopcami, wkr├│tce do┼é─ůczyli inni. Uczy┼é ich czyta─ç i pisa─ç, dawa┼é im schronienie we w┼éasnym mieszkaniu, a przede wszystkim interesowa┼é si─Ö ich sprawami, a sw─ů przyja┼║ni─ů pozwoli┼é odnale┼║─ç troch─Ö ciep┼éa rodzinnego, kt├│rego tak bardzo ┼éakn─Öli. Liczba ch┼éopc├│w stale ros┼éa, byli to g┼é├│wnie terminatorzy lub pomocnicy w r├│┼╝nych zak┼éadach. Tymczasem ich wychowawca zastanawia┼é si─Ö, gdzie mogliby si─Ö zbiera─ç w niedziele, by po ca┼éym tygodniu pracy znale┼Ť─ç chwil─Ö wytchnienia i zabawy. Pocz─ůtkowo pozwolono im spotyka─ç si─Ö na podw├│rzu Konwiktu, w kt├│rym Jan Bosko dokszta┼éca┼é si─Ö i mieszka┼é. Tak rozpocz─ů┼é si─Ö ┼╝ywot „w─Ödrownego Oratorium”, kt├│re jeszcze d┼éugo mia┼éo czeka─ç na swoj─ů sta┼é─ů siedzib─Ö.

Po sko┼äczeniu nauki, podj─ů┼é ksi─ůdz Bosko prac─Ö jako kapelan sieroci┼äca za┼éo┼╝onego przez dzia┼éaczk─Ö spo┼éeczn─ů i charytatywn─ů – markiz─Ö Barolo. Otrzyma┼é od niej r├│wnie┼╝ do dyspozycji budynek, w kt├│rym m├│g┼é odt─ůd zbiera─ç ponad setk─Ö ch┼éopc├│w na nauk─Ö katechizmu, zabaw─Ö i modlitw─Ö. Ju┼╝ wkr├│tce jednak otrzyma┼é nakaz opuszczenia tego pomieszczenia, ze wzgl─Ödu na zak┼é├│canie spokoju mieszkaj─ůcych nieopodal zakonnic. Stan─ů┼é r├│wnie┼╝ przed konieczno┼Ťci─ů podj─Öcia decyzji wobec alternatywy, kt├│r─ů przedstawi┼éa mu jego dobrodziejka: albo pracuje w jej dzie┼éach, otrzymuj─ůc za to pensj─Ö, albo zajmuje si─Ö nadal ÔÇ×brudn─ůÔÇŁ m┼éodzie┼╝─ů i opuszcza zajmowane miejsce. Decyzja by┼éa dla niego oczywista. Wybra┼é swoich ch┼éopc├│w, uwa┼╝anych powszechnie za wyrzutk├│w spo┼éecznych i kandydat├│w do wi─Özienia.

Od tej pory b┼é─ůka┼é si─Ö ksi─ůdz Bosko ze swoj─ů m┼éodzie┼╝─ů, gra┼é z ch┼éopcami w pi┼ék─Ö, spowiada┼é ich i rozmawia┼é z nimi, przez ko┼Ťci├│┼éek ┼Ťw. Marcina, na korzystanie z kt├│rego otrzyma┼é pozwolenie od magistratu miejskiego, aby po sprzeciwie mieszka┼äc├│w zosta─ç z niego usuni─Ötym, a┼╝ do przyj┼Ťcia zimy, kiedy postanowi┼é wynaj─ů─ç kilka pokoi w jednym z dom├│w na Valdocco, by otworzy─ç tam szko┼é─Ö wieczorow─ů dla starszych ch┼éopc├│w, a w niedziel─Ö prowadzi─ç nauk─Ö katechizmu dla wszystkich. I tu jednak lokatorzy sprzeciwili si─Ö obecno┼Ťci ha┼éa┼Ťliwej m┼éodzie┼╝y i trzeba by┼éo szuka─ç kolejnego schronienia. Tym razem by┼éa to ┼é─ůka z lichym barakiem po┼Ťrodku, kt├│ry po pewnym czasie r├│wnie┼╝ musieli opu┼Ťci─ç.

Nie przeprowadzki stanowi┼éy jednak najwi─Ökszy problem ksi─Ödza Bosko. By┼éa to raczej niech─Ö─ç ludzi, a tak┼╝e trudno┼Ťci ze strony w┼éadz, i to zar├│wno cywilnych, jak i ko┼Ťcielnych. Zarzucano mu, ┼╝e przygotowuje ch┼éopc├│w do udzia┼éu w ruchach rewolucyjnych oraz ┼╝e prowadzi dzia┼éalno┼Ť─ç polityczn─ů, w zwi─ůzku z czym wszystkie spotkania odbywa┼éy si─Ö pod nadzorem policji. Dla Jana Bosko by┼éa to znakomita okazja, by g┼éosi─ç kazania skierowane bardziej do str├│┼╝├│w prawa ni┼╝ do ch┼éopc├│w. Wykorzystywa┼é ka┼╝d─ů sposobno┼Ť─ç, by troszczy─ç si─Ö o zbawienie dusz.

Bardziej bolesna by┼éa dla niego jednak nieprzychylno┼Ť─ç ze strony proboszcz├│w tury┼äskich i wielu jego koleg├│w-kap┼éan├│w. Rozsiewali pog┼éoski, ┼╝e nie jest on zupe┼énie przy zdrowych zmys┼éach, raz nawet chcieli go zamkn─ů─ç w zak┼éadzie dla ob┼é─ůkanych. Rzeczywi┼Ťcie jego wizje co do przysz┼éo┼Ťci Oratorium i jego rozrostu nie wygl─ůda┼éy jeszcze na mo┼╝liwe do zrealizowania, kiedy ca┼éa gromada ch┼éopc├│w nie mia┼éa nawet sta┼éego miejsca spotka┼ä. Ju? wkr├│tce jednak, w 1846 roku, po p├│┼étorarocznej tu┼éaczce, uda┼éo im si─Ö nareszcie znale┼║─ç siedzib─Ö w budynku, kt├│ry nazwano szop─ů Pinardiego i kt├│rego stan wymaga┼é wielu remont├│w, ale by┼é tak bardzo wyczekanym i wymodlonym miejscem. Tu w┼éa┼Ťnie mia┼éo ÔÇ×powsta─ç, wzrasta─ç i rozszerza─ç si─Ö na ┼Ťwiat Zgromadzenie Salezja┼äskie, zrodzone z ┼éez, n─Ödzy i serca jednego pokornego ksi─ÖdzaÔÇŁ.

Jan Bosko prowadzi┼é niezwykle pracowite ┼╝ycie. Obok nauczania, katechizowania, zabawy i przebywania z ch┼éopcami oraz obowi─ůzkami ksi─Ödza, kt├│ry musi zarobi─ç na swoje utrzymanie, pisa┼é i publikowa┼é wiele podr─Öcznik├│w, takich jak na przyk┼éad Historia Ko┼Ťcio┼éa na u┼╝ytek szk├│┼é (1845), Historia ┼Ťwiata (1847), Dziesi─Ötny system miar (1849) i wiele innych. Wobec braku odpowiednich pomocy do katechizacji, kt├│re prowadzi┼é dla m┼éodzie┼╝y swojego Oratorium, napisa┼é r├│wnie┼╝ bardzo poczytn─ů ksi─ů┼╝eczk─Ö, kt├│rej pe┼ény tytu┼é brzmia┼é: M┼éodzieniec zaopatrzony do pe┼énienia swych obowi─ůzk├│w w praktykach chrze┼Ťcija┼äskiej mi┼éo┼Ťci (1847). Tworzy┼é przede wszystkim dla ludzi prostych, maj─ůc na celu ich religijne wykszta┼écenie i wyja┼Ťnienie nauki katolickiej wobec prowadzonej przez pras─Ö liberaln─ů propagandy antyko┼Ťcielnej i antyklerykalnej. Z tego te┼╝ powodu w 1853 roku rozpocz─ů┼é comiesi─Öczne wydawanie „Czytanek Katolickich”, to jest broszur, w kt├│rych prosto i przejrzy┼Ťcie wyk┼éada┼é nauk─Ö Ko┼Ťcio┼éa. W sumie napisa┼é oko┼éo stu pi─Ö─çdziesi─Öciu ksi─ů┼╝ek i pism, w tym wiele sztuk scenicznych, z przeznaczeniem do wystawiania w Oratorium, aby uczy─ç bawi─ůc.

┼╗ycie Jana Bosko by┼éo naznaczone ci─Ö┼╝k─ů prac─ů wynikaj─ůc─ů z troski o ┼╝ycie doczesne i przysz┼ée swoich bli┼║nich, jak r├│wnie┼╝ z przekonania, ┼╝e ÔÇ×najwi─Ökszym wrogiem cz┼éowieka jest bezczynno┼Ť─çÔÇŁ. Niemniej jednak nadmiar obowi─ůzk├│w, kt├│re przyj─ů┼é na siebie, spowodowa┼éa, ┼╝e w 1846 roku, nied┼éugo po ostatecznych przenosinach Oratorium do szopy Pinardiego, bardzo podupad┼é na zdrowiu i by┼é bliski ┼Ťmierci. Wychowankowie jego podj─Öli w├│wczas ogromnie wiele wyrzecze┼ä, modl─ůc si─Ö i poszcz─ůc o zdrowie swojego ksi─Ödza. Zostali wys┼éuchani, aby przez szereg jeszcze lat cieszy─ç si─Ö jego pomoc─ů i przyja┼║ni─ů.

Po cudownym powrocie do zdrowia, Jan Bosko wr├│ci┼é do Oratorium w towarzystwie matki, kt├│ra zgodzi┼éa si─Ö pom├│c synowi w jego dziele oraz z nowymi pomys┼éami dotycz─ůcymi rozwoju plac├│wki. Na pocz─ůtku wznowi┼é dzia┼éalno┼Ť─ç kurs├│w wieczorowych dla m┼éodzie┼╝y – wielu bowiem ch┼éopc├│w nie umia┼éo nawet czyta─ç, a wobec coraz wi─Ökszej liczby potrzebuj─ůcych, otworzy┼é w 1847 roku nowe Oratorium ┼Ťw. Alojzego, a w dwa lata p├│┼║niej Oratorium Anio┼éa Str├│┼╝a, obydwa gromadz─ůce ch┼éopc├│w w dni wolne od pracy.

Pierwsze pr├│by udzielenia go┼Ťciny na noc potrzebuj─ůcym ch┼éopcom okaza┼éy si─Ö gorzkim zawodem – ksi─ůdz Bosko zosta┼é okradziony. Nie zniech─Öci┼éo go to jednak i ju┼╝ wkr├│tce stu pi─Ö─çdziesi─Öciu m┼éodych znalaz┼éo dom i rodzin─Ö u jego boku w nowo wybudowanym internacie na Valdocco. Wzgl─Ödy gospodarcze sk┼éoni┼éy go do otwarcia w 1853 roku pracowni szewskiej i krawieckiej w niekt├│rych pomieszczeniach domu. Dwa lata p├│┼║niej za┼éo┼╝y┼é pracowni─Ö stolarsk─ů, introligatorni─Ö i ku┼║ni─Ö, a nast─Öpnie niewielk─ů drukarni─Ö. Od tej pory mali terminatorzy nie musieli ju┼╝ szuka─ç pracy w mie┼Ťcie, podobnie jak uczniowie, kszta┼éc─ůcy si─Ö w Oratorium pod okiem starszych koleg├│w – absolwent├│w wy┼╝szych klas gimnazjalnych, kt├│rzy stali si─Ö ich nauczycielami.

Nieustaj─ůcy w pracy Jan Bosko nie ogranicza┼é swej dzia┼éalno┼Ťci do troski o istniej─ůce ju┼╝ dzie┼éo. W 1849 roku zainicjowa┼é w Turynie now─ů form─Ö apostolstwa, jak─ů by┼éo g┼éoszenie rekolekcji dla m┼éodzie┼╝y. Nie zaniecha┼é r├│wnie┼╝ spotka┼ä z wi─Ö┼║niami, kt├│re rozpocz─ů┼é jeszcze w latach Seminarium. Mimo tego jednak, nie zdecydowa┼é si─Ö nigdy na stworzenie zak┼éad├│w wychowawczych dla m┼éodych kryminalist├│w, gdy┼╝ mia┼é g┼é─Öbokie prze┼Ťwiadczenie, ┼╝e zosta┼é pos┼éany przez Boga po to, by prowadzi─ç m┼éodych do ┼Ťwi─Öto┼Ťci, a nie w celu odzyskiwania przest─Öpc├│w dla spo┼éecze┼ästwa. Chcia┼╝ pomaga┼é tym, kt├│rzy z powodu ub├│stwa materialnego, kulturalnego, moralnego, emocjonalnego i duchowego mogli zej┼Ť─ç na z┼é─ů drog─Ö i odrzuci─ç chrze┼Ťcija┼äskie zasady moralne.

Wiedzia┼é jednak, ┼╝e sam niewiele mo┼╝e dokona─ç, gdy┼╝ potrzeby by┼éy ogromne. Potrzebowa┼é wsp├│┼épracownik├│w gotowych do pomocy teraz i kontynuuj─ůcych prac─Ö po jego ┼Ťmierci. Pierwszego z nich znalaz┼é w┼Ťr├│d swoich wychowank├│w – w 1854 roku Micha┼é Rua z┼éo┼╝y┼é ┼Ťluby zakonne na r─Öce ksi─Ödza Bosko i sta┼é si─Ö pierwszym salezjaninem, a po ┼Ťmierci Za┼éo┼╝yciela – jego nast─Öpc─ů, jako prze┼éo┼╝ony generalny Zgromadzenia Salezja┼äskiego. Oficjalne zatwierdzenie nowego zgromadzenia przez Stolic─Ö Apostolsk─ů mia┼éo miejsce w 1869 roku, a nazw─Ö otrzyma┼éo od ┼Ťw. Franciszka Salezego, kt├│ry stanowi┼é dla Jana Bosko wz├│r ┼éagodnego duszpasterza troszcz─ůcego si─Ö o zbawienie dusz.

Pod wp┼éywem rad przyjaci├│┼é i przy pomocy ┼Ťw. Marii Dominiki Mazzarello, w 1872 roku powsta┼éa druga ga┼é─ů┼║ Rodziny Salezja┼äskiej – Zgromadzenie C├│rek Naj┼Ťwi─Ötszej Maryi Panny Wspomo┼╝ycielki, powo┼éanych do pracy w┼Ťr├│d dziewcz─ůt. Natomiast cztery lata p├│┼║niej, przy poparciu Stolicy Apostolskiej, ┼Ťw. Jan Bosko powo┼éa┼é do ┼╝ycia ┼Ťwieckie ogniwo Zgromadzenia – Stowarzyszenie Salezja?skich Pomocnik├│w Ko┼Ťcio┼éa, kt├│rych zadaniem mia┼éo by─ç odt─ůd wspieranie dzie┼é i zada┼ä podejmowanych przez ko┼Ťcio┼éy lokalne.

Ca┼éy wysi┼éek wychowawczy ksi─Ödza Bosko zmierza┼é do tego, aby przysz┼ée zak┼éady salezja┼äskie podobne by┼éy do modelu domu-rodziny, jaki prowadzi┼é ze swymi pierwszymi synami w Oratorium na Valdocco, gdzie mieszkali, uczyli si─Ö i bawili razem ch┼éopcy r├│┼╝nych wyzna┼ä, w┼Ťr├│d kt├│rych mo┼╝na by┼éo spotka─ç zar├│wno ┼╝yd├│w, jak i muzu┼éman├│w, a kt├│rych ┼é─ůczy┼éo to, ┼╝e byli tak samo kochani przez swojego wychowawc─Ö-ojca. Mi┼éo┼Ť─ç ta poci─ůga┼éa ich wielokrotnie do ofiarno┼Ťci i prawdziwie chrze┼Ťcija┼äskiej postawy, kt├│rej przyk┼éadem mo┼╝e by─ç pomoc chorym w czasie epidemii cholery w Turynie latem 1854 roku. Gest ten zjedna┼é dla Oratorium powszechny szacunek, tak ┼╝e wiele os├│b zacz─Ö┼éo wspomaga─ç to dzie┼éo, czy to w formie datk├│w, czy pracy w┼Ťr├│d ch┼éopc├│w. Spo┼Ťr├│d tych pierwszych wolontariuszy wy┼éoni┼éa si─Ö p├│┼║niej, wspomniana ju┼╝, ┼Ťwiecka ga┼é─ů┼║ Zgromadzenia – Pomocnicy Salezja┼äscy.

┼Üw. Jan Bosko nie by┼é teoretykiem, jego system wy┼éoni┼é si─Ö z wieloletniego do┼Ťwiadczenia pracy z m┼éodzie┼╝─ů. Kocha┼é j─ů i chcia┼é dla niej szcz─Ö┼Ťcia ziemskiego i wiecznego, chcia┼é, by jego ch┼éopcy stawali si─Ö dobrymi obywatelami swojej ojczyzny, a tak┼╝e wiernymi i ┼╝ywymi cz┼éonkami Ko┼Ťcio┼éa. Proces ten przebiega┼é w Oratorium, b─Öd─ůcym ÔÇ×dla ch┼éopc├│w domem, kt├│ry przygarnia; parafi─ů, kt├│ra ewangelizuje; szko┼é─ů, kt├│ra przygotowuje do ┼╝ycia i podw├│rkiem, gdzie spotykaj─ů si─Ö przyjaciele i ┼╝yje si─Ö rado┼ŤnieÔÇŁ.

Ostatnie polecenie skierowane tu┼╝ przed ┼Ťmierci─ů do wsp├│┼ébraci nie mog┼éo dotyczy─ç niczego innego, jak tylko tego, co stanowi┼éo sens i pos┼éanie jego ┼╝ycia:┬áÔÇ×Waszej trosce polecam wszystkie dzie┼éa, jakie B├│g zechcia┼é mi powierzy─ç (…); jednak┼╝e w spos├│b szczeg├│lny polecam wam trosk─Ö o m┼éodzie┼╝ biedn─ů i opuszczon─ů, kt├│ra zawsze stanowi┼éa najdro┼╝sz─ů cz─ůstk─Ö mego serca na ziemi (…)ÔÇŁ.

┼Üw. Jan Bosko odszed┼é do wieczno┼Ťci w wieku 73 lat, ostatniego dnia stycznia 1888 roku. W 1929 roku, po zako┼äczeniu procesu beatyfikacyjnego, zosta┼é wyniesiony do czci o┼étarzy, a pi─Ö─ç lat p├│┼║niej Pius XI og┼éosi┼é go ┼Ťwi─Ötym. Jest patronem m┼éodzie┼╝y.